Dmitriy
Nazywam sie Dmitrij i od 18. roku zycia nie mieszkam w jednym miejscu dluzej niz trzy miesiace. Nie dlatego, ze nie moge, ale dlatego, ze nie chce. Pierwszy bilet kupilem do Ho Chi Minh za ostatnie pieniadze po college'u, bez biletu powrotnego i bez zadnego konkretnego planu. Od tamtej pory minelo ponad dziesiec lat, przewinelo sie kilkadziesiat krajow i ani razu nie poZalowalem.
Co dwa-trzy miesiace przenoszę się w nowe miejsce na mapie. Polska, Gruzja, Malezja, Meksyk, Portugalia - to nie sa turystyczne wycieczki, to pelnowartosc iowe zycie w kazdym z tych miejsc. Wynajmuje mieszkanie, znajduje ulubiona kawiarnie, dowiaduje sie, gdzie miejscowi kupuja jedzenie, i dopiero potem ruszam dalej. Nie zalazy mi na odhaczaniu kolejnych punktow, ale na poczuciu miasta od srodka.
Rownoczesnie z ciaglymi przeprowadzkami tworze serwisy i aplikacje dla podroznikow. To nie przypadek. Zbyt dobrze wiem, jakie problemy naprawde przeszkadzaja w drodze: znalezienie mieszkania bez posrednikow, ogarnięcie lokalnego transportu, niegubienie dokumentow w roamingu. Kazde narzedzie, ktore tworze, wyroslo z moich wlasnych frustracji na trasie.
Ta strona to nie retuszowane zdjecia zachodow slonca. Pisze tu o tym, co naprawde dziala: jak urzadzic sobie zycie bez stalego adresu, jak znajdowac tanie loty nie przez przypadek, ale w sposob systematyczny, jak wybrac kraj na kolejna baze. Konkretne liczby, konkretne trasy, konkretne bledy - moje wlasne.
Jesli to czytasz i myslisz, ze taki styl zycia jest mozliwy tylko dla kogos innego - bylem na twoim miejscu. W wieku 18 lat siedzialem w malym miescie i patrzyles na cudze zdjecia z podrozy. Potem wsiadem i pojechalem. Okazalo sie to prostsze, niz mystalem.